wtorek, 17 maja 2016

Strzelec dobrze przekazany

Strzelec dobrze przekazany.
Tego pani Prezydent nie napisze 
Nie znajdziesz info w miejskich wydawnictwach. 
Teraz na stronach miasta cisza. 
Zapytałem ostatnio Panią Prezydent jak tam sprawa szumnego doniesienia do prokuratury ws Strzelca. Moi drodzy Państwo z uzyskanych informacji widzę, że dwukrotnie prokuratura umorzyła sprawę . Pani Prezydent korzystając ze swoich doradców z uporem ....... Odwołała się do Sądu . Był jeszcze cień nadziei że będziemy przestępcami i pójdziemy w tiurmu...
No i co na to Sąd ? 
Sąd powiedział w swoim uzasadnieniu po pierwsze utrzymał w mocy postanowienie prokuratury po drugie stwierdził ze nie dopuściliśmy się przekroczenia uprawnień i nie działaliśmy na szkodę interesu publicznego. 
Ale ale uwaga Pani Prezydent przy pomocy swoich geniuszy informuje mnie, że jeszcze nie mogę spać spokojnie bo jest jeszcze Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich . Także, moi drodzy jeszcze muszę chodzić ze szczoteczką i termosem bo nie wiadomo co będzie. Cieszę się tylko że Strzelcy mogą spać spokojnie . 
Róbcie swoje ... Wspaniali Strzelcy 

niedziela, 3 kwietnia 2016

GKS jaki dzisiaj jest? Kciuki trzymamy i do Ekstraklasy wracamy.

Nareszcie Prezes z Bełchatowa

Dotarła do nas informacja o zmianach w zarządzie i radzie nadzorczej GKS Bełchatów.
I tu dla mnie szok wreszcie jakaś osoba z Bełchatowa została doceniona wreszcie okazało się, że można postawić na ludzi z naszego regionu, że mamy kadry  przepraszam, rządząca większość ma kadry w Bełchatowie.
(Nowo powołane zarządy Elbestu i Megaserwisu nie mają ludzi z Bełchatowa. ) 
To,  że wszech obecny i chyba jedyny Marek Włóka swoją osobą próbuje ratować/obstawiać różne Rady Nadzorcze ( GKS, Wodkan) i zarządy to już wiemy, ale gratuluje odwagi i powołania człowieka od nas Bełchatowianina naszego człowieka związanego z GKSem z Bełchatowem. Rozumiem, że osoba mecenasa Skupinskiego w radzie jest przedstawicielem miasta, Pani Prezydent? 
Waldku kibicujemy Ci i trzymamy kciuki. 
Jeszcze tylko jeden mały problem dzisiaj rządzący PiS musi załatwić finansowanie od naszego głównego sponsora, ale według mnie to powinno być prostsze niż wcześniej wszak dzisiaj tylko jedna partia rządzi i odpowiada także za GKS Bełchatów. Kibicujemy właśnie tym wszystkim, którzy dzisiaj wzięli odpowiedzialność za GKS.
Głęboko wierzę, że przyszły sezon to sezon powrotu do ekstraklasy to sezon radości a nie cytatu Wyspiańskiego 
"Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur..." 
GKS GKS ......

czwartek, 31 marca 2016

Skra Bełchatów to dobro wspólne należy je chronić.

Skra Bełchatów to dobro wspólne należy je chronić.
Przede wszystkim Władze Klubu i Zawodnicy to główni strażnicy.
      Zawsze kibicujemy drużynie to drużyna wygrywa drużyna przegrywa są te lepsze piękne dni,  ale i te mniej radosne smutniejsze kiedy trzeba wyjąć chusteczkę. Kibice (prawdziwi) zawsze są  przy drużynie przy ukochanym klubie, zawsze wspieramy zawodników, szczególnie gdy im nie idzie. I tu zawsze kończy się przy tym co zrobili niektórzy zawodnicy z trenerem na czele.
         Najgorszą rzeczą jaka może spotkać drużynę to waśnie i kłótnie wewnątrz,  to brak wzajemnego wsparcia, to nie podanie ręki koledze który właśnie jej potrzebuje, to wynoszenie problemów na zewnątrz szczególnie do mediów . Jeśli jeszcze do tego Trener, osoba która powinna  być tym pierwszym spoiwem tym pierwszym buforem tym „Ojcem” , który pogodzi kłócące się dzieci jeśli trener nie robi tego a wręcz przeciwnie kontestuje i krytykuje działania, wręcz podsyca i tak nie najlepszą atmosferę wokół drużyny  to faktycznie mamy problem, to faktycznie trzeba podjąć działania.
         Nawiązując do trenera przecież  Miguel wiedział z kim przystępuje do rozgrywek, jaki ma zespół , jakie są pozytywy i silne strony a jakie słabsze te nad którymi trzeba pracować. 
Drogi Migeulu wiele zrobiłeś dla SKRY wiele potu wylałeś na parkietach z symbolem Skry na piersi za to bardzo dziękujemy. W  obecnej  sytuacji  to TY dopuściłeś do rzeczy, których wcześniej nie było tzn., by publicznie do mediów krytykować działania klubu, zarządu czy pozwolić na wzajemny lincz zawodników właśnie o  to Ja ma do Ciebie żal.
         Dla mnie to wielki błąd i krzywda wyrządzona drużynie,  klubowi.
Jak można publicznie krytykować i oskarżać zawodników którzy są wierni tyle lat  naszemu klubowi, czy zarząd, który tyle zrobił dla klubu i dla Ciebie?.
Przez te wszystkie piękne mistrzowskie i te mniej udane był zawsze z nami odrzucając intratne kontrakty (klubów rosyjskich, włoskich i innych  i miliony nie złotych a EURO.
        Chyba wiemy o kim mówię. Mariusz Wielki Wlazły zawsze był z Bełchatowem zawsze  ze SKRĄ na piersi był i jest na dobre i złe. Niejednokrotnie większość zawodników woziła się przy jego sile zagrywki i wiele razy to On jednoosobowo rozstrzygał decydujące fragmenty meczu, ratując wynik i słabą grę innych.
Nie przypominam sobie by kiedykolwiek Mariusz publicznie krytykował i wytykał szczególnie do mediów błędy kogokolwiek, czy w drużynie SKRY czy reprezentacji, zawsze był i jest z drużyną to jest właśnie ta wielkość człowieka i osobowość nad którą inni muszą jeszcze trochę popracować.
         Postępowanie jednego z naszych zawodników, który poleciał do mediów oceniam krytycznie i powiem tak bez ogródek temu Panu dziękujemy, to nic, że dzisiaj słyszymy o przeprosinach i wielkim żalu z powodu tego co się stało w Polsce jest powiedzenie o mleku ….
         Podsumowując całą sytuacje powiem tak bardzo współczuje Prezesowi Konradowi w podejmowaniu takich decyzji ale w pełni je akceptuję i dzisiaj apeluje do wszystkich ciągle bądźmy ze SKRĄ z naszą drużyną MY Kibice musimy ich wspierać, pomagać w tych nie łatwych dniach,  chwilach i jeszcze jedno bądźmy a wręcz musimy być przy  Naszym  na zawsze oddanym Bełchatowowi Kapitanie
Mariusz Jesteśmy z Tobą na dobre i na te słabsze chwile.
Choćby zablokowano Cię sto razy My zawsze damy Ci sto pierwszą i sto drugą………………………………………… piłkę bo na tym polega nasza wiara w Klub, Drużynę i Ciebie. 

piątek, 26 lutego 2016

Ruszamy z Blogiem.

Witam serdecznie.
Trochę czasu minęło od ostatniego blogowania.
Jestem pewien, że wrócimy to wspólnego dyskutowano na sprawy ważne interesujące i te śmieszne. Chciałbym abyśmy wspólnie poruszali sprawy, które Państwa interesują. Zachęcam do zadawania pytań i zgłaszania spraw  nurtujących Was i Waszych znajomych.
Miłym będzie podsyłanie tematów, pomysłów które będzie można rozwazyc i dążyć do wdrożenia w naszym mieście. Czekam i gorąco zachęcam.

wtorek, 9 grudnia 2014

Podsumowując minione lata...

Lata 2010-2014 to czas ważnych projektów inwestycyjnych, których realizacja miała ogromne znaczenie z punktu widzenia jakości życia w Bełchatowie.

Dariusz Matyśkiewicz: Dużo robimy, mało mówimy – tak można podsumować nasze działania, jakie na rzecz mieszkańców i Bełchatowa podejmujemy od dwunastu lat. Lista przedsięwzięć, jakie zrealizowaliśmy jest długa. Wśród nich są przede wszystkim drogi, budowa budynków mieszkalnych, czy termomodernizacja miejskich placówek oświatowych oraz rewitalizacja centrum miasta, która m.in. objęła wielką zmianę wizerunku Placu Narutowicza, przebudowę budynku Miejskiego Centrum Kultury. Co ważne wiele zadań zrealizowaliśmy w oparciu o pieniądze unijne. To niezwykle ważne, bo dzięki zdobytym środkom udaje się realizować więcej inwestycji. A to z kolei bezpośrednio przekłada się na poprawę jakości życia w mieście, komfortu funkcjonowania tutaj i bezpieczeństwo mieszkańców.


Na polu troski o bezpieczeństwo olbrzymie znaczenie ma ciągła poprawa jakości bełchatowskich dróg.

D.M.: Inwestycje i bieżące remonty dróg tak, by stale poprawiać rzeczone bezpieczeństwo, ale i komfort poruszania się zarówno kierowców, pieszych jak i rowerzystów to dla prezydenta Chrzanowskiego jeden z wyraźnych priorytetów. Dlatego w ostatnich latach wiele milionów złotych wydaliśmy na przedsięwzięcia w tym zakresie. Ekipy drogowców były widoczne w każdej części Miasta. Za sztandarowe inwestycje mijającej kadencji można uznać przebudowę al. Wyszyńskiego z budową ronda Solidarności i al. Jana Pawła II, Czyżewskiego, Piłsudskiego, Pabianickiej, a także ul. Zamoście i Piotrkowskiej. Do tego przebudowy ulic osiedlowych – m.in. Myśliwskiej, Zakątek, Stanisława Biskupa i Kredowej. Nową jakość uzyskały także ulice w os. Grocholice, ul. Ludwikowska, Brzechwy, Witosa oraz św. Alberta Chmielowskiego, św. Barbary i Węglowa. Można by jeszcze długo wymieniać. Bardzo często, by ruszyć z inwestycją borykaliśmy się z wieloma trudnościami. Wszystkie problemy udało się jednak pomyślnie rozwiązać. Dzięki temu dziś mieszkańcy korzystają z dróg na miarę XXI wieku.


Bełchatowianie doczekali się też zmian na drogach, które nie należą do Miasta.

D.M.: Jako samorządowcy często mówimy o problemie, jaki stwarza to, że w naszym Mieście jest tak wielu zarządców dróg. To problem olbrzymi, którego nie ma np. Piotrków Trybunalski. Wszyscy wiemy, jak długo musieliśmy apelować choćby o przebudowę ul. Czaplinieckiej. Nasza konsekwencja okazała się skuteczna i dziś ta droga spełnia oczekiwania mieszkańców. Podobnie było z remontem al. Włókniarzy. Sporym kłopotem było też skrzyżowanie Czaplinieckiej z al. Włókniarzy. Jego właścicielem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wzięliśmy odpowiedzialność za przebudowę na siebie, i z własnych środków zmodernizowaliśmy skrzyżowanie. Efekt niewątpliwie cieszy wszystkich, którzy tamtędy jeżdżą.


Wiele przedsięwzięć Miasto zrealizowało wspólnie z partnerem.

D.M.: Bardzo się cieszę, że współpraca ze wspólnotami mieszkaniowymi i zarządcami nieruchomości układa się tak dobrze. Jej efekty widzimy wszyscy na co dzień – chociażby w postaci setek miejsc parkingowych, wyremontowanych chodników czy podjazdów. Bardzo dziękuję zaangażowanym wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym, że mogliśmy poprawić estetykę i wygodę naszego otoczenia.


O komforcie życia w mieście, samopoczuciu i zdrowiu mieszkańców, w pewnym stopniu, decyduje miejska zieleń. Na tym polu Miasto również podejmuje wiele działań?

D.M.: Bełchatów staje się miastem coraz bardziej zielonym. Inwestycja w ekologię jest bowiem dla nas niezwykle ważna. W szczególny więc sposób pielęgnujemy parki, zieleńce, skwery i powierzchnie trawnikowe. Każdego roku na terenie Bełchatowa prowadzone są nowe nasadzenia – miasto wciąż wzbogaca się o nowe drzewa, krzewy i kwiaty. Przy realizacji działań ekologicznych – i i nie tylko, miasto pozyskuje wiele dotacji zewnętrznych. Środki te pozwoliły nam m.in. przeprowadzić rewitalizację Rakówki. Dzięki zabiegom jakie podjęliśmy, dziś bełchatowską rzekę zamieszkują nie tylko jazie i klenie, ale także raki – co świadczy o bardzo dobrym stanie wód w Rakówce. W minionych latach udało się nam również zagospodarować kolejne tereny wokół rzeki. Efekt widać gołym okiem – mieszkańcy w miłym otoczeniu mogą spacerować, jeździć rowerem czy uprawiać nordic walking. Mówiąc o „zielonych pieniądzach” nie można pominąć projektu „Sowa”. Blisko 10 mln zł z NFOŚiGW pozyskaliśmy na modernizację oświetlenia ulicznego. Do końca 2015 roku Bełchatów będzie wyposażony w 3 tys. nowoczesnych lamp z inteligentnym systemem sterowania.


Może mało widowiskowe, ale bardzo ważne są inwestycje w infrastrukturę podziemną.

D.M.: Uwadze mieszkańców faktycznie mogą umknąć przedsięwzięcia potężne, kosztowne i niesamowicie istotne. Mówię właśnie o rozbudowie i modernizacji systemu sieci kanalizacji deszczowej, sanitarnej i wodociągowej na terenie całego Bełchatowa. To największy projekt inwestycyjny w historii bełchatowskiego samorządu. Łącznie WOD.-KAN. wybudował i zmodernizował ok. 100 km sieci. Roboty bywają uciążliwe i nieestetyczne, ale są konieczne do zrobienia. Dzięki temu mamy nowoczesne, drożne i mało awaryjne sieci. Podobnie jest z siecią ciepłowniczą, którą dzięki unijnemu wsparciu również zmodernizowano. W minionych latach miejska spółka PEC zainstalowała ponad 21 km nowoczesnych preizolowanych rur. Roboty, które zostały przeprowadzone dają nam pewność, że na kolejne dziesiątki lat mieszkańcy mają zapewnione bezpieczeństwo oraz komfort korzystania z nich.

Dziękuję za rozmowę

Źródło: www.belchatow.pl

sobota, 31 maja 2014

Dzisiaj wszyscy cieszą się z awansu do Ekstraklasy.

Gratulacje dla seniorskiego GKSu . To bodziec dla młodych dla dzieci trenujących w GKSie. 
Dzisiaj mogą bez obaw trenować na miejskich terenach, nie ma zagrożenia że ktoś sprzeda na market bądź halę targową. Pamiętamy że nie wszyscy byli za, za pomocą GKSowi. Dzisiaj głupio trzeba głowę w piasek schować albo lajkować że się lubi i tak wogóle że jesteśmy z Wami przy awansie. Kiedy były problemy kiedy brakowało pieniędzy to niektórzy robili wszystko by dzisiaj już GKSu nie było. Tylko odważne decyzje Prezydenta Chrzanowskiego i Prezesa Kaczorowskiego pozwoliły przetrwać GKSowi. 
My i kibice Pamiętamy nie zapomnimy przy wyborach przypomnimy.
A dzisiaj z GKSem na PLUS się cieszymy.

Ciekawa sytuacja, ciekawe gdzie nas zaprowadzi?

Z ostatniej chwili
Szanowni Państwo
Dziwna sytuacja z informacji jakie docierają do mnie
prawdopodobnie w szpitalu także wojewódzkim w Piotrkowie Tryb.
rozpoczyna się procedura wyboru firmy która będzie świadczyła usługi w zakresie kardiologii inwazyjnej. Ciekawy jestem na jakiej zasadzie będzie miała ta firma płacone skoro nie ma kontraktów na tego typu działanie. Czyżby przez przypadek okazało się że znajdą się jakieś pieniądze, których wcześniej nie było dla Bełchatowa. Czyżby przygotowano oddział w Piotrkowie a w Bełchatowie nie ma zgody na takie działania. Nie wiem tak dosadnie mówiąc, co jest grane ale popatrzmy i za chwilkę się dowiemy. Czyżby ALLE..........?

wtorek, 15 kwietnia 2014

Niebiańskie Drzwi.


Ciągle walczmy o Kardiologię
Serce człowieka to najważniejszy narząd układu naczyniowego. To„ centrum dowodzenia” naszego ciała. Serce nigdy nie śpi i nie odpoczy- wa. Od prawidłowości jego działania zależy sprawne funkcjonowanie całe- go organizmu. W ciągu ludzkiego życia wykonuje pracę pozwalającą na uniesienie lokomotywy na wy- sokość szczytu Mont Blanc. Gdy przerywa swój bieg – pojawia się poważne zagrożenie dla życia. Je- śli to zawał serca, o życiu decyduje pierwsze 120 minut. Im później przyjdzie pomoc – tym mniejsza szansa na przeżycie. Łódź, Sieradz, Tomaszów..... może być za późno.
W ciągu pierwszych dwóch godzin od wystąpienia bólu za- wałowego ma miejsce około 50% wszystkich zgonów zawałowych. Większość chorych umiera z powodu migotania komór. Tych ludzi można by uratować, gdyby w momencie wystąpienia arytmii znajdowali się w szpitalu, czy choćby w karetce re- animacyjnej. W leczeniu zawałów najważniejszy jest czas. Amerykań- skie i europejskie towarzystwa kar- diologiczne wyznaczyły przedziały czasowe – algorytmy działań ograni- czające całkowity czas niedokrwienia do 120 minut (z określeniem mak- symalnego czasu trwania poszczegól- nych etapów postępowania w zawa- le). Chorzy, którzy trafią do ośrodka kardiologicznego w ciągu ,,złotej godziny”, tzn. w ciągu godziny od początku bólu spowodowanego za- wałem serca, odniosą największe korzyści z takiego leczenia. U takich chorych możliwe jest, że zawał nie powstanie lub będzie bardzo niewiel- ki i nie będzie miał istotnego wpływu
na ich dalsze życie. Dlatego Walczmy o Bełchatów. 
Wszystko niby jasne ale... dla- czego nie rozumie tego wszystkiego Narodowy Fundusz Zdrowia. W procesie konkursowym na lata 2012- 2014, pomimo spełniania przez XII Oddział Kardiologiczny PAKS w Bełchatowie wysokich standardów niż przewidziane wymogami NFZ- tu, jego oferta nie została zaakcep- towana. Taki stan rzeczy wzbudził wśród mieszkańców Bełchatowa i okolic poważne obawy, że ich zdro- wie i życie może nie być w należyty sposób zabezpieczone. W związku z powyższym razem z Prezydentem Markiem Chrzanowskim zaczęliśmy walczyć o zdrowie mieszkańców. Wysłaliśmy wiele pism do Ministra Zdrowia, Prezesa Narodowego Fun- duszu Zdrowia, Dyrektora Łódzkie- go Oddziału Wojewódzkiego NFZ z prośbą o podjęcie działań w celu przywrócenia świadczeń opieki w zakresie kardiologii inwazyjnej na terenie powiatu bełchatowskiego. Odbyły się spotkania z Wicemini- strem Zdrowia, jak również z Panią Jolantą Kręcką (Dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ). Nie może ulegać żadnym wątpliwo- ściom, iż XII Oddział Kardiologicz- ny PAKS w Bełchatowie na stałe wpisał się w system ochrony zdrowia w naszej okolicy, ratuje zdrowie i niejednokrotnie życie naszych miesz- kańców, świadcząc usługi na najwyż- szym poziomie.
Walka toczy się nadal ale nie chodzi o walkę o prywatny interes, o prywatną placówkę... Jeśli państwo- wa służba zdrowia zagwarantuje ta- kie świadczenia i takie poczucie bez- pieczeństwa jak prywatna placówka (PAKS czy inny podmiot) – będę ją wspierał. Jeśli państwowa służba zdrowia nie jest w stanie zagwaran- tować usługi Kardiologii Inwazyjnej (ze względu na brak funduszy) to nie niszczmy prywatnej inicjatywy ratu- jącej ludzkie życie.
ośrodki działające w Tomaszowie Mazowieckim, Sieradzu, Radomsku oraz Łodzi. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że karetka pogotowia z pacjentem z zawałem serca zdąży dojechać do ośrodka działającego w jednej z wymienionych miejscowości i lekarz zdąży wykonać zabieg ratują- cy życie. Pojawia się pytanie – co z tą złotą godziną, czy na pewno pacjent może być spokojny?
Odnoszę wrażenie (może myl- ne), że NFZ traktuje bełchatowski PAKS jak przysłowiową kulę u nogi. Podmiot, który niepotrzebnie po- wstał, bo podwyższył poprzeczkę na świadczone usługi w zakresie nowo- czesnej diagnostyki chorób układu krążenia. Wiadomo, że publiczna służba zdrowia nie jest w stanie speł- nić wszystkich wymogów i potrzeb lokalnych społeczności, więc uzu- pełnieniem jest prywatna inicjatywa, prywatne przychodnie, które z roku na rok poszerzają wachlarz swoich usług. Jednym z takich podmiotów właśnie jest PAKS, który ratuje życie ludzi pomimo, że nie ma kontraktu z NFZ-tem.
Ostatnio nastąpił „przełom” ze strony łódzkiego NFZ-tu, mianowi- cie otrzymałem odpowiedź na kolej-
ne moje pismo, w którym ponownie prosiłem o podjęcie działań i osta- tecznych decyzji w w/w sprawie. W odpowiedzi pierwszy raz łódzki NFZ dopuszcza korzystanie z usług PAKS -u, w sytuacjach ratujących życie.
Czyżby to był „milowy krok” w działaniach NFZ-tu?
Nie będziemy się domyślać, bę- dziemy nadal walczyć. Jestem za wal- ką o zdrowie i życie ludzkie, nie waż- ne za czyje pieniądze, oby tylko nie płacił za te usługi pacjent i nie musiał się martwić – czy zdąży...? Walka ta ma wymiar społeczny ze względu na fakt, iż naruszony został interes schorowanej części bełchatowskiej społeczności. Czekamy na decyzje, dobre informacje z Łodzi...
Ja wiem o czym marzy jadący karetką człowiek z zawałem... Pro- szę mi wierzyć, że każda sekunda jest wtedy jak godzina... By zawsze zdążyły otworzyć się drzwi na które czekamy... I nie były to drzwi nie- biańskiej bramy.

czwartek, 6 marca 2014

Bełchatowianie macie szansę żyć.

Ciągle walczymy o zdrowie mieszkańców. Walczymy o pełen kontrakt dla Bełchatowa. Publicznie i oficjalnie mówimy z Prezydentem,  że będziemy walczyli o kontrakt dla Bełchatowa. Dla człowieka, który jedzie w karetce i prosi aby jak najszybciej otworzyły sie drzwi pomocy kardiologicznej takie sytuacje są zrozumiałe i bezcenne. Dzisiaj wspólnie z Prezydentem walczymy o życie dla mieszkańców, nie interesują mnie teksty, że ja Dariusz Matyśkiewicz mogę mieć problemy ponieważ walczę o prywatną firmę, o prywatny interes. Jeśli państwowa, samorządowa służba zdrowia jest w stanie zagwarantować dla mieszkańców Bełchatowa takie warunki jak prywatna (PAKS czy inny podmiot) to z wielką ochotą będę to wspierał.  Wiemy wszyscy, że dzisiaj służba zdrowia samorządowa, nie jest w stanie spełnić wszystkich wymogów i potrzeb lokalnych społeczności. Dlatego uzupełnieniem jest prywatna inicjatywa, prywatne przychodnie, których w Bełchatowie jest wiele i doskonale sobie radzą. Jednym z takich podmiotów jest  PAKS jest firma, która ratuje życie ludzie pomimo, że nie ma kontraktu z NFZtem. Jestem za walką o zdrowie i życie ludzkie nie ważne za czyje pieniądze, byle mieszkaniec żył i nie płacił za te usługi. Czekamy na decyzje NFZ dla Bełchatowa. Wkrótce nowe informacje, dotyczące pomysłów z Łodzi płynących. CDN...

czwartek, 30 stycznia 2014

Konkurs na cieniasa start

"Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”.
Start o miano pierwszego cieniasa ogłaszam......
Dość szybkimi krokami zbliża się okres wyborczy, ten pierwszy do europarlamentu widzimy już codziennie, ciągle jakaś partia kusi kogoś nowego i wpisuje na swoją listę wyborczą.
W tych wyborach do europarlamentu będziemy widzieli walkę, także ideologiczną nastawianą na krytykę wartości, ideałów i jak ktoś nie będzie miał konkretnych propozycji programowych, gospodarczych, socjalnych to niech pamięta, że zawsze na czasie jest atak na Kościół wiarę religię.
Im większy cienias tym bardziej będzie atakował właśnie te obszary, bo to medialne bo to jak mówi znany polityk "ciemny lud kupi...."
Dla mnie takim pierwszym cieniasem jest szanowna Pani Wicemarszałek Nowicka.
Kto zastąpi Panią Marszałek pożyjemy zobaczymy? Jeszcze trochę dni zostało....

czwartek, 12 grudnia 2013

Kolejna forma pomocy dla Bełchatowian.

Pomoc Przyzna Prezydent , wypłaci gmina , pieniądze da rząd- oby tak cały czas funkcjonowało.
Dodatek energetyczny od 1 stycznia 2014 r. będzie przysługiwał odbiorcy wrażliwemu energii elektrycznej, czyli osobie pobierającej dodatek mieszkaniowy. Wypłatą dodatków energetycznych zajmą się gminy.

Kim jest odbiorca wrażliwy? Zgodnie z ustawą odbiorcą wrażliwym energii elektrycznej jest osoba, której przyznano dodatek mieszkaniowy w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 966), która jest stroną umowy kompleksowej lub umowy sprzedaży energii elektrycznej zawartej z przedsiębiorstwem energetycznym i zamieszkuje w miejscu dostarczania energii elektrycznej.
Dodatek energetyczny będzie wynosił wynosi rocznie nie więcej niż 30% iloczynu limitu zużycia energii elektrycznej oraz średniej ceny energii elektrycznej dla odbiorcy energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, ogłaszanej przez Prezesa URE do dnia 31 marca każdego roku.
Dodatek energetyczny przyzna wójt (burmistrz lub prezydent miasta) w drodze decyzji, na wniosek odbiorcy wrażliwego energii elektrycznej. Do wniosku dołącza się kopię umowy kompleksowej lub umowy sprzedaży energii elektrycznej.
Dodatek energetyczny wypłacają gminy w terminie do dnia 10 każdego miesiąca z góry, z wyjątkiem miesiąca stycznia, w którym dodatek energetyczny wypłaca się do dnia 30 stycznia danego roku.

czwartek, 7 listopada 2013

NFZ pisze "Bełchatowianie do Zgierza, Łodzi, Sieradza.."

Uprzejmie dostarczono mi pismo z jednej placówki medycznej na terenie miasta. To SKANDAL co w nim jest.
NFZ oddział Łódź pisze do placówek w Bełchatowie informując je, że pacjenci z ostrym zespołem wieńcowym (zawałem) powinni być kierowani do Zgierza, Łodzi, Sieradza, Tomaszowa..
Co ma zrobić lekarz w przychodni zdrowia w Bełchatowie, kiedy wie, że na terenie Szpitala jest oddział ratujący życie taki sam jak te w/w. Czy ma podjąć ryzyko i odesłać pacjęta zgodnie z pismem NFZ, czy pacjent dojedźie jeszcze żywy?
Drodzy lekarze z okolic Bełchatowa i samego Bełchatowa bardzo współczuję wam podejmować te decyzje! ale pamiętajcie życie człowieka jest najważniejsze..
I w Bełchatowie można je ratować tak samo jak w Zgierzu Łodzi ........

środa, 6 listopada 2013

Czy stać nas na wykluczanie ofert ratujących życie.

KTO PIERWSZY do DOMU OJCA?
Dzisiejszy system opieki medycznej oparty jest na tzw. kontraktowaniu usług medycznych i tak do jednego worka konkursowego wrzucamy te potrzeby medyczne ogólne, "pierwszego kontaktu"
i te usługi, które ratują życie np.  ratownictwo medyczne, ratujące życie, te w zakresie kardiologi inwazyjnej ( zawały, udary....) dzisiaj każda placówka, która startuje w konkursie ma obowiązek złożyć ofertę zgodnie z wymogami NFZ czyli tego, który płaci za te usługi. I co dzieje się, jeżeli placówka składa niepełną ofertę, NFZ wzywa " oczywiście proceduralnie" do usunięcia usterek czy złożenia wyjaśnień. Dany oferent, czytaj przychodnia, szpital, placówka składa wyjaśnienia ....
I co i szanowna komisja decyduje czy uznać te wyjaśnienia czy nie.. Ich decyzja tak naprwdę jest ostateczna bo nawet prezes NFZ powołuje się na roztrzygnięcia komisji. To ci członkowie komisji decydują kto gdzie za ile będzie miał kontrakt. Oni decydują, która placówka może funkcjonować, która poprzez złożenie ( w ich świetle) złej oferty ma się pakować.  W wielu przypadkach są ogłaszane dodatkowe konkursy, ale to już tylko wola danego NFZtu. To ci ludzie decydują czy w Bełchatowie będzie można szybko leczyć w trakcie zawału, czy jak pisze, Dyrektor NFZ (zastępca) trzeba jeździć i nakazuje wieść chorego z ostrym zespołem wieńcowym do Tomaszowa czy Radomska, gdzie w Bełchatowie mamy oddział ratunkowy, który ratuje ludzi od kilku lat skutecznie.
Moi drodzy zaczynamy walkę na serio o kardiologię inwazyjną w Bełchatowie, bo wystarczy tylko ogłosić dodatkowy konkurs na tą usługę. Czy mamy czekać aż ktoś nie zdąży dojechać do wspomnianych miast? A proszę mi uwierzyć wiem co czuje i myśli człowiek jadący karetką i czekający na otworzenie się drzwi by za nimi mógł ci ktoś pomóc,
KAŻDA SEKUNDA JEST godziną
Kto wtedy będzie odpowiedzialny? zgodnie z procedurą oczywiście nikt bo wszystko jest w granicach prawa i zarządzeń, rozporządzeń, ogłoszeń.
TYLKO JEDNA JEDEN  z NAS Szybciej uda się do domu Ojca.....ale taka usługa nie jest kontraktowana przez NFZ, tu płaci inny potentat ZUS.
Piszmy swój sprzeciw  sekretariat@nfz-lodz.pl
CDN będziemy informować dalej co dzieje się w tej ważnej dla Bełchatowian sprawie.

wtorek, 5 listopada 2013

10 lat wierności dla Bełchatowa

Kiedy przychodził do naszego klubu każdy zastanawiał się jak wpisze się w strategie drużyny, czy jako młody mistrz podoła wyzwaniu ligi, czy tak zwani fachowcy i menedżerowie od siatkówki go nie zmanierują. Po kolejnych udanych sezonach każdy następny obfitował w kolejne propozycje, nasłuchiwaliśmy z niecierpliwością kto zgłasza aspiracje po nasz skarb, to Włosi pragnęli by grał dla nich, to Rosjanie kusili potężnymi pieniędzmi..... A ON ciągle wierny, ciągle związany z Bełchatowem ze Skrą. Nie w głowie mu były wyjazdy podróże potężne pieniądze sponsorów takich jak Gazprom, On wolał Polskę i nasz Bełchatów. On angażuje się w pomoc innym, szczególnie dzieciom, zakłada Fundację by pomagać i szkolić tych młodych, by mieli szansę awansu pokazania się... Ten nasz skromny, wierny i oddany klubowi zawodnik daje siebie innym.
On ciągle wybiera Polskę ......
Pomimo, że ta Polska szczególnie reprezentacja dała mu w kość i w trudnych chwilach zapomniała o swoim wiernym zawodniku! ON ciągle wybierał Polskę i Skrę tą z Bełchatowa. Taki to jest nasz wierny Mario z Bełchatowa. Bądź sobą drogi Mariuszu zawsze jak dotychczas idź do przodu z podniesioną głową.

niedziela, 3 listopada 2013

Można zniweczyć wszystko i opluć każdego, nawet zmarłego.

Oczywiście jedna z moich "ulubionych" gazet, oczywiście w dobrej wierze jak zawsze próbuje poruszyć jak ważny temat z jak ważnymi ludźmi w tle. Dzień Wszystkich Świętych i dzień zaduszny to czas kiedy możemy a nawet powinniśmy wspominać zmarłych tych, których już nie zobaczymy wokół siebie, tych z którymi nie będziemy mogli się różnić, dyskutować, przekonywać.
I oczywiście cel słuszny powrotu do poszczególnych osób i nawet chęć wspomnienia ważna, tylko zawsze jest tam ( w tej gazetce) małe ale ...to ale to dopuszczanie całkiem bez krytyki komentarzy dla mnie strasznych, obelżywych, żenujących . To ogromne tchórzostwo, dzisiaj krytykować jeszcze anonimowo, zmarłych, ktorzy nie mogą się bronić nie mogą podjąć rękawicy.
Cóż taka to Gazeta z komentarzami anonimowymi za zmarłych.
ŻENUJĄCE. Gazeto nie idź tą drogą.....

poniedziałek, 9 września 2013

Czy stać nas na więcej, czy pamiętamy, czy siedzimy w domu...

Odbyły się uroczystości wrześniowe poświęcone pamięci żołnierzy, którzy walczyli w obronie naszej ojczyzny na naszym terenie. Zgrupowanie pod przywództwem Pułkownika Czyżewskiego walczyło z hitlerowcami by bronić naszej ukochanej ojczyzny. To oni walczyli w naszej obronie, to oni oddali życie, swoje życie za ojczyznę. Oni polegli na naszej ziemi. 
Pytanie jakie sobie zadaje jest bardzo proste, czy my jako mieszkańcy jesteśmy w stanie powiedzieć im dziękujemy i pamiętamy. Czy my jako mieszkańcy mamy trochę czasu by poświęcić go na zatrzymanie się nad mogiłą tego młodego człowieka, który oddał życie swoje młode życie.....
Czy stać nas tylko na konsumpcję, na wieczne narzekania, na wieczną krytykę wszystkich i wszystkich.  Będąc czynnym uczestnikiem od wielu wielu lat tych uroczystości i pamięci żołnierzy coraz bardziej patrząc na frekfencję jestem załamany spadkiem zaangażowania i brakiem obecności naszych mieszkańców. Szanowni Państwo postarajmy się dać świadectwo pamięci o tych ludziach, którzy oddali swoje życie. Ja rozumiem, że nie zawsze trzeba uczestniczyć w oficjalnych uroczystościach, można swoją pamięć okazać osobiście.... To też jest sposób, ale jakoś nie widać setek zniczy na grobach naszych żołnierzy...czy choćby skromnych kwiatów... 
Tym bardziej Bardzo dziękuję wszystkim, ktorzy uczestniczą, którzy pamiętają.....
Daję pod rozwagę nam wszystkim nasze zaangażowanie i oddanie pamięci tym  
Którzy nie zdezerterowali ale walczyli tym którzy leżą w grobach na naszym cmentarzu. 

niedziela, 1 września 2013

Siadajmy na końcu sali. Będzie miło

Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. 
„Zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca”. Wybieranie pierwszych miejsc? Nie, to mnie nie dotyczy. Czy na pewno? Każdy z nas szuka lepszego miejsca w życiu, a przynajmniej o nim marzy. Czy to miejsce zajmować za wszelką cenę, czy warto zawsze nawet iść po trupach do celu do tego pierwszego miejsca. Ostatnio zasugerowałem, że nie zawsze warto mieć przy sobie pewne osoby, wspierać się znikomymi wartościami i osobistościami zostałem za to przesunięty do tylnych rzędów a mój blog nazwany "bełkotliwym" ale już taki jestem lubię iść pod prąd i nie zawsze i nie ze wszystkimi jest mi po drodze. Pozdrawiam tych nie bełkotliwych i mądrych ludzi z pierwszego rzędu u mnie w ostatnim i tak ich dobrze widać......
"Zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy”. Najprostszy przepis na szczęście. Miłość nie przelicza, stroni od księgowości, nie robi bilansu strat i zysków. Na pewno przeżyłeś taki moment w życiu, kiedy jakiś bezinteresowny dar napełnił Cię autentyczną radością. Warto wrócić pamięcią do tej chwili. ks. Tomasz Jaklewicz
Ilu z nas stać dzisiaj do tego by usiąść na końcu by czekać na kogoś godniejszego....?

piątek, 30 sierpnia 2013

Nie tylko Kościół powinien wyjść z defensywy


Czy Kościół w Polsce potrafi znaleźć receptę na przemiany dokonujące się we współczesnej kulturze? Na KUL-u trwają Duszpasterskie Wykłady Akademickie podczas których naukowcy i duszpasterze poszukują sposobów "nowej ewangelizacji" w Polsce.
Wszyscy powinniśmy (wszyscy którym dobro Kościoła i Wiary leży na sercu) zastanowić się jak wzorem Legii Warszawa nie przespać dwóch minut jakie mamy przed sobą. Może zabraknąć czasu by nadrobić niekorzystny wynik, kiedy Pan wezwie nas do siebie (może to zrobić w każdej chwili) i spyta jaki wynik ....  Lepiej teraz zacznijmy walczyć na wyznaczonych pozycjach i patrzmy w stronę trenera i jego wskazań, .......a awans mamy w garści.
"W IV w. cesarz Dioklecjan zabraniał chrześcijanom posiadania Pisma św. oraz świętowania niedzieli. Chrześcijanie bronili tego prawa ze wszystkich sił, ryzykując nawet swoim życiem. Współcześnie nikt nie zabrania wyznawania wiary, czy chodzenia do kościoła, ale widać gołym okiem, że ludzie ochrzczeni, także w naszym kraju, odchodzą od praktyki i wiary. Dzieje się to w wyniku różnorodnych przemian, jakie zachodzą na naszych oczach." Gosc.pl
Zbieramy najlepszych zawodników i przechodzimy do ataku tak aby osiągnąć awans ten najważniejszy dla każdego katolika .. Ja osobiście jestem gotowy na walkę z ludźmi, którym moja drużyna z moim trenerem przeszkadza , na walkę z ludźmi dla których wartości są zakorzenione w okresie komunizmu i dyktatury... Dla których każde wartości i osobowości można zniszczyć....  

wtorek, 27 sierpnia 2013

Wielkie wyzwanie dla Bełchatowa i Organizatorów

Kolejna  inicjatywa, która zachęca do przyjazdu i odwiedzenia naszego miasta.
To spotkanie ogólnopolskie a nawet spodziewane są osoby z zagranicy.
Drodzy mieszkańcy pokażmy naszą gościnność i pomoc osobom, które przyjadą do naszego miasta.
Będzie ciekawie i interesująco dzięki pracy i zaangażowaniu wielu osób.
Prezydent i Pszczelarze zapraszają.

XXXI Ogólnopolskie Dni Pszczelarza
Bełchatów, 13-15 września 2013r.

Piątek 13 września 2013
17.00  otwarcie wystawy pt. „Bartnictwo i pszczelarstwo. Wystawa etnograficzna” - zorganizowanej ze zbiorów Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie,  Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu oraz ze zbiorów prywatnych Jerzego i HenrykiGnerowiczów. Wystawa w galerii na I piętrze Muzeum Regionalnego, ul. Rodziny Hellwigów 11, dostępna w dniach 13.09-15.10.2013

Impreza plenerowa w parku przy Muzeum Regionalnym w Bełchatowie
12.00-21.00 – prezentacja stoisk wystawienniczych
16.30-21.30 – program artystyczny na scenie
16.3– Miejska Orkiestra Dęta Grocholice
17.20 – Orkiestra Dęta OSP Magdalenów
18.1– Orkiestra Dęta OSP Szczerców
19.00 – Orkiestra Dęta „Suchcice i okolice”
20.00 – Zespół „U studni” – artyści tworzyli przez lata zespół „Stare Dobre Małżeństwo”

Sobota 14 września 2013
10.00  uroczyste otwarcie XXXI Ogólnopolskich Dni Pszczelarza z udziałem pocztów sztandarowych – Hala Widowiskowo-Sportowa PGE KWB Bełchatów, ul. 1-go Maja 61

16.00  wykłady i prelekcje w Miejskim Centrum Kultury, Pl. Narutowicza 1a – wstęp bezpłatny
16.00 – „Hodowla pszczół jako czynnik sprzyjający bioróżnorodności i ochronie środowiska” – dr hab. Małgorzata Bieńkowska prof. nadzw. IO
17.00 – „Gospodarka pasieczna w różnych warunkach środowiskowych” – dr Piotr Skubida
18.00 – „Apiterapia” – dr nauk med. Arkadiusz Kapliński  

Impreza plenerowa w parku przy Muzeum Regionalnym w Bełchatowie
9.00-21.00 – prezentacja stoisk wystawienniczych
16.00-21.30 – program artystyczny na scenie
16.00 – występ Beaty Moskot
16.40 – występ Wiktorii Wolskiej
17.25 – zespół A’vista i solistka Weronika Pochopień
18.10 – występ Marty Ławskiej
18.45 – Marta Krawczyk z zespołem Madame
20.10 – występ zespołu VEEGAS


Niedziela 15 września 2013
10.00 – uroczysta Msza Święta z udziałem pocztów sztandarowych – Kościół przy Parafii NMP Matki Kościoła i Św. Barbary, al. Wyszyńskiego 44
– przemarsz wszystkich uczestników Mszy Świętej do parku przy Muzeum Regionalnym

Impreza plenerowa w parku przy Muzeum Regionalnym w Bełchatowie
9.00-18.00 – prezentacja stoisk wystawienniczych
13.30-18.30 – program artystyczny na scenie
13.30 – Chór Moderato wraz z zespołem muzycznym ze Stowarzyszenia Niedyszyna
14.00 – Kluczanki
15.00 – Kurnosianki
15.50 – Dziecięcy zespół folklorystyczny z Gminy Drużbice
16.45 – Zespół "Ale Babki" z Suchcic
17.45 – Stowarzyszenie Kobiet Wiejskich Kurówek-Kurów



środa, 24 lipca 2013

Za gościem niedzielnym tak na przykład Polska


Ciekawe, czy u nas po takich strasznych zbrodniach moglibyśmy żyć obok siebie, jeśli nie pomógł by Kościół i niejednokrotnie ofiarujący własne życie Księża. Dzisiaj tak często poniewierani i poniżania.


Po rzezi

Andrzej Grajewski |
Dyskutując o sytuacji w Rwandzie zapomina się o roli, jaką Kościół odegrał po rzeziach, kiedy rwandyjskie społeczeństwo musiało żyć nadal razem. Kościół odbudował Rwandę od nowa.
Dyskusja na temat wydarzeń w Rwandzie wiosną 1994 r. koncentruje się na pytaniach, w jakim stopniu Kościół odpowiada za ludobójstwo w tym kraju, ewentualnie czy mógł temu zapobiec.
Kłamstwo rwandyjskie zdemaskowała Ewa Czaczkowska w tekście, który opublikowała w ostatnim „Gościu” (zob.:"Kłamstwo rwandyjskie").  Dyskutując o sytuacji w Rwandzie zapomina się jednak o roli, jaką Kościół odegrał po rzeziach, kiedy rwandyjskie społeczeństwo musiało żyć nadal razem. Nie ma bowiem w Rwandzie rejonów zamieszkałych jedynie poprzez Hutu, czy tylko przez Tutsi. Fenomen tej społeczności polega m.in. na tym, że przy wszystkich różnicach żyją oni wspólnie i posługują się jednym językiem - Kinyarwanda . W warunkach afrykańskich, gdzie często każda region mówi swoim narzeczem, jest to czymś niezwykłym.
Jeździłem kilka lat temu po Rwandzie, odwiedzając miejsca gdzie doszło do zbrodni i szukając odpowiedzi na pytanie, jak zdołano tam odbudować wspólnotę. Misjonarze, którzy byli moimi przewodnikami wyjaśniali, że szczególnie ważne były misje parafialne, poprzedzone nie tylko nabożeństwami pokutnymi, ale także wezwaniem do zadośćuczynienia. Ci, którzy rabowali, zanim mogli przystąpić do sakramentów, musieli pokrzywdzonym oddać zabrane przedmioty. Jeśli ich nie mieli, płacili odszkodowanie. Jeśli ktoś zburzył dom sąsiada, a zdarzało się to często, musiał go odbudować, albo przynajmniej pomagać w jego odbudowie.
Najtrudniejsze były przypadki oskarżeń o udział w zabójstwach, tym bardziej że sądownictwo państwowe było zrujnowane, nie cieszyło się także społecznym zaufaniem. Dlatego oskarżonych o morderstwa często sądziła wioska. Nazywali to gaczacza, czyli sąd wysokiej trawy, gdyż odbywał się najczęściej poza przestrzenią zabudowaną.  Brała w nim udział cała lokalna społeczność. Misjonarze, którzy byli świadkami tych procedur, a czasem w nich uczestniczyli  mówili, że w żadnym świeckim sądzie nie mieli wrażenia tak silnego pragnienia dochodzenia do sprawiedliwości, jednocześnie bez pragnienia zemsty i odwetu. Nie kara w tej procedurze była najważniejsza.
Skazany musiał przede wszystkim zabezpieczyć przyszłość dzieci swoich ofiar. Dlatego często nie szedł do więzienia, ale pracował na rzecz lokalnej społeczności. Pieniądze dzielił wójt wsi i systematycznie przedstawiał rozliczenie z tych kwot wszystkim jej mieszkańcom. Z pewnością ci ludzie nie zapomnieli krzywd, jakich doświadczyli z rąk sąsiadów, ale to w świątyni, często razem odbudowywanej, stawali się na powrót wspólnotą.